Skala na jaką dezinformuje się mieszkańców naszej gminy jest ogromna. Na podstawie poniższych materiałów ocenicie Państwo sami, kto próbuje Was oszukać.

Zaczynajmy!

Pierwszy przetarg na drogę w Rzeczkowie (843m) ogłoszono w czerwcu. Został unieważniony z uwagi na zbyt wysoką cenę ofert.

Drugi przetarg na drogę w Rzeczkowie o zmniejszonym zakresie (350m) ogłoszono we wrześniu. Oferty otworzono 4 października. Wykonawcy biorący udział w przetargu zgodzili się na związanie ofertą do 3 listopada.

Oznaczało to, że urząd mógł wybrać najkorzystniejszą ofertę, a tym samym wykonawcę, właśnie do 3 listopada.

Wyboru dokonał 26 października, w dniu sesji, kiedy rada przegłosowała brakującą kwotę w budżecie na przebudowę drogi w Rzeczkowie.

Zastanawiające działania urzędu, ma pieniądze, jednak wybór oferenta czyni nieaktualnym!

Urząd posiada: pieniądze w budżecie, wybraną ofertę/wykonawcę jednak postanawia zrobić coś na kształt unieważnienia tego wyboru, nie jest to bowiem potwierdzone na BIPie żadnym dokumentem. Jest jednak adnotacja, że wybór ten jest nieaktualny! (przedostatnia wyróżnona pozycja na poniższym zrzucie ekranu z urzędowego biuletynu)

Co kierowało urzędem, aby pomimo posiadania odpowiedniego finansowania projektu unieważnić wybór, powinno budzić wielkie zaciekawienie? Pytanie pozostaje otwarte, postaramy się na nie odpowiedzieć z czasem.

Zdezaktualizowanie wyboru nie jest pomyłką, oto bowiem, ponad tydzień później, bo 4 listopada, urząd dokonuje ponownego wyboru – co ciekawe – tego samego oferenta:

To jeszcze nie koniec ciemnego tunelu

Pomimo drugiego wyboru oferenta/najkorzystniejszej oferty, w biuletynie urzędowym pojawia się dokument datowany na 19 listopada dotyczący tego przetargu, który go unieważnia!

Możemy w nim przeczytać, że – uwaga – cena najkorzystniejszej oferty przewyższa kwotę, którą zamawiający [red. wierzbicki urząd] zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia.

Wydaje się nieprawdopodobne, a jednak.

Dokument ten po mniej więcej 3 dniach znika z biuletynu i już go tam nie odnajdziemy.

Szczęścliwie się jednak składa, bo zdążyłem go zapisać i mam co pokazać na dowód w tejże sprawie. Oto ten dokument:

Zagmatwane? To patrzcie na to…

Wójt odpisał mi z kolei, że umowa z wykonawcą nie została podpisana ponieważ „wykonawca odmówił podpisania umowy”.

Mamy więc rozbieżne informacje, pochodzące z tego samego źródła – urzędu.

Co najmniej jedno z tych wyjaśnień nie jest prawdziwe, bo albo to urząd nie chciał podpisać albo wykonawca.

O usuwanych z biuletynu urzędowego dokumentach

Publikacja usuniętego później z BIPu dokumentu, który zdołałem jednak zachować we własnych zasobach i wkleić tutaj dwa obrazki wyżej, unieważniała postępowanie przetargowe!

Zastanawiacie się jaki został wskazany powód tego usunięcia,? A jakże, zapytaliśmy o to, padła taka odpowiedź:

Bo zadzwoniła pani i mówi? Naprawdę? A prawo zamówień publicznych? Przecież po unieważnieniu postępowania jest ono zamkniete. Trzeba ogłosić nowy przetarg. Nie chcemy by nasze podatki gmina oddawała w postaci kar za błędy przy przetargach.

Próba zrzucenia odpowiedzialności na tych, którzy za to nie odpowiadają

Od dawna „chodziły po mieście” plotki, że to radni, którzy nie popierają sposobu i stylu rządzenia wójta odpowiadają za porażkę tego projektu, bo zerwali kworum.

Poniżej fragment z sesji, kiedy wójt próbuje przerzucić tę odpowiedzialność:

W obliczu przytoczonych w tym wpisie faktów,dodać należy, że zasłanianie się zerwaniem kworum jest mało poważne. Wójt mógł zawnioskować w tym okresie o kilka sesji w trybie nadzwyczajnym – w zasadzie z dnia na dzień. Dlaczego tego nie zrobił? Można się tylko domyślać.

Ostateczne przemyślenia

Wygląda mi to na sytuację, jakby urząd w ogóle nie chciał tej drogi zrobić z jakichś powodów bo potrzebował pieniędzy gdzie indziej i pewnie wkrótce się dowiem na co. Nie jest to jedynie mój pogląd ale powszechny wśród radnych kontestujących politykę zarządzania gminą.

Tymczasem straciliśmy 184 000 zł dotacji i zamiast zrobić tę drogę teraz, a w kolejnym roku postarać się z tego funduszu (FOGR) zrobić kolejną, wrócimy prawdopodobnie w to samo miejsce.

Możesz podzielić się linkiem do tego artykułu

Autor: Tomasz Ziółczyński

Automatyka przemysłowa, mikrokontrolery, elektronika embedded oraz IoT, programowanie, budowa maszyn – tym się zajmuję zawodowo… głównie… i nawet to lubię.

Obecnie, z woli części mieszkańców – radny gminy Wierzbica.